Blog o edukacji medialnej, rodzicielstwie i byciu w sieci technologii

Kim jestem, dlaczego prowadzę ten blog i czemu warto go czytać

Nazywam się Justyna Zborowska-Stunża. Mam 29 lat i jestem z pokolenia Y. Dostęp do sieci mam od 14. roku życia, a swój pierwszy telefon zdobyłam jako 15latka. Dorastałam w czasach, kiedy blogi były jeszcze pamiętniczkami, a popularnym miejscem wymiany wymyśli były fora. 

Wielokrotnie jako nastolatka słyszałam o sobie, że jestem uzależniona od Internetu. Nie znajdywałam porozumienia ze starszym pokoleniem, które nie mogło zrozumieć, dlaczego potrafię do 2. w nocy siedzieć i rozmawiać z ludźmi, słuchać muzyki i przy pomocy Worda pisać tony stron opowiadań, aby następnie opublikować je na forum gry (pozdrawiam fanów Ogame) i wymieniać się poglądami na temat naszej twórczości z innymi forumowiczami. Poznałam w sieci ogrom ludzi, z którymi kontakt mam do dziś.

Pierwszego smartfona kupiłam sobie za swoją pierwszą poważną wypłatę. Miałam wtedy 19 lat i byłam zachwycona tym, że dostęp do sieci można mieć cały czas. Od początku traktowałam Internet nie jako zagrożenie, ale jako możliwość. W sieci poznałam też mojego męża. Poznaliśmy się poprzez komentarze pod postami na fejsie jednego z badaczy. Dziś jesteśmy szczęśliwym małżeństwem i mamy trójkę dzieci. 

Ze zdziwieniem, jako już dorosła osoba, a także mama (wtedy jeszcze jednego dziecka), odkryłam, że bardzo dużo dorosłych wciąż, mimo tylu lat rozwoju technologicznego, dostrzega więcej minusów niż plusów Internetu. Że wciąż popularny jest pogląd pt.”Wszyscy są uzależnieni”. Im bardziej zagłębiałam się w ten temat, tym szerzej otwierałam oczy. Zrozumiałam, jak wielu nastolatków, dojrzewając, przejmuje podejście ludzi starszych od siebie; jak wiele osób nie wykorzystuje potencjału , który noszą w kieszeni; jak wielu nie wie, że można inaczej, lepiej i że nie jesteśmy uzależnieni.

Dlatego stworzyłam ten blog, póki co jeszcze raczkujący, ale plany mam wielkie. Stunza.media to miejsce, w którym chcę pokazywać te szanse Internetu, mediów i technologii, a także dawać pomysły na rozwiązywanie problemów, które bardziej niż w sieci, siedzą w naszych relacjach. Moim marzeniem jest, aby jak najwięcej niedowidzących (tych perspektyw) otworzyło oczy i będąc świadomymi użytkownikami technologii wykorzystywali ją do podnoszenia jakości swojego życia.

Nie znoszę straszenia, uwielbiam rozwagę.

Mój blog to także przestrzeń dla tych, którzy „nie są pewni” – dla tych, którzy mają poglądy takie jak ja, ale zakrzyczani przez tych przestraszonych, zaczynają wątpić, albo siedzą po prostu cicho. Uważam, że wspólnym głosem jesteśmy w stanie zmienić sposób patrzenia na postęp technologiczny i sieć, a dzięki temu popchnąć nas wszystkich w stronę zrównoważonego rozwoju – w szkole, w domu i w codzienności.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *