Wybacz mi nastolatku

…za to, że tak często masz wrażenie, że nikt Cię nie rozumie. Za to, że codziennie dorośli traktują Cię z góry i wmawiają, że Cię znają, choć wiesz, że często nie wiedzą o Tobie nic. Za to, że wmówiono Ci, że musisz wszystko tak jak inni i za to, że gdy skończysz 19 lat wciąż nie będziesz wiedział KIM JESTEŚ.

fot. Ivan Bandura CC

Kiedy byliście mali, byliście geniuszami ciekawymi świata. Uczyliście się chodzić, smakowaliście, poznawaliście wszystko i wszędzie, dotykaliście i kilkadziesiąt razy dziennie słyszeliście „Nie! Nie rób tego, zejdź stąd” itd. A kiedy nauczyliście się mówić, wydawało się, że już nigdy nie przestaniecie pytać: DLACZEGO? A CO TO? A CZEMU? Tak naturalne, tak piękne pytania pokazujące nam, dorosłym, że dziwić się jest czymś doskonałym i prawdziwym, czymś najprawdziwszym w całym człowieczeństwie.

A później przyszedł taki czas, kiedy zaczęto Wam wmawiać, że pomylić się to coś złego. Że pomyśleć inaczej niż reszta, to błąd, który jest zły, więc nie wolno tak myśleć. Waszą pierwotną zdolność do tańca, tworzenia, muzykowania, cieszenia się z najmniejszych szczegółów codzienności wepchnięto w sztywną szkolną ławkę, każąc siedzieć i słuchać, odzywać się na zawołanie i pytać, jeśli chcieliście wstać i iść się wysikać. Niektórzy z Was stali się posłuszni, powoli zapominając, w czym byli i w czym czuli się dobrze. Inni z Was próbowali z tym walczyć, stając się dla wielu dziwakami nie pasującymi do systemu, dziećmi „sprawiającymi problemy”.

Codziennie czujecie, że ktoś Was nie rozumie. Czy to rodzice, czy nauczyciele. Paradoksalnie dwie najważniejsze grupy w Waszym życiu, które powinny Was wspierać i pokazywać, w którą stronę można iść, żeby się rozwijać.

Kiedy będziecie mieć 19 lat, część z Was będzie zdawać maturę, część nie. Ale wszyscy staniecie przed pytaniem „Co dalej? Co teraz?”. Wielu z Was nie będzie miało pojęcia, ani w czym są dobrzy, ani co lubią tak naprawdę, ani gdzie i jak chcą pracować. Będziecie bać się marzyć i sięgać dalej, bo przecież całe otoczenie żyje w jeden określony sposób. I dopiero po wielu latach być może znajdziecie siebie, kiedy uda Wam się odrzucić wszystko, czego nauczono Was, gdy byliście młodzi. A być może wcale nie znajdziecie odpowiedzi na to pytanie, tak jak wielu dorosłych, którzy Wam powiedzą „Ja w Twoim wieku, też nie wiedziałem/am kim chcę być.” Tylko co z tego. Oni są dorośli i mimo swoich doświadczeń, wciąż nie wiedzą. A Wy często nie chcecie (I SŁUSZNIE) powtarzać ich drogi.

Dlaczego Cię przepraszam?

Bo my, dorośli, a przykro przyznać, że już się do nich zaliczam, powinniśmy być mądrzejsi, a nie jesteśmy. Świadomych dorosłych, którzy tak jak ja, próbują coś zmienić w skostniałym systemie szkolnym i pokazać rodzicom i nauczycielom, że można i trzeba inaczej i lepiej traktować dzieci, wciąż jest zbyt mało, aby już teraz uratować Was wszystkich. Jeszcze wiele lat upłynie, aż bliskościowe(pełne akceptacji, zrozumienia i wsparcia) podejście w opiece nad dziećmi stanie się nie tyle normą, co czymś popularnym.

Dlatego pamiętajcie

Jesteś człowiekiem i masz prawo się mylić
Tak właściwie to mylenie się jest wpisane w naszą naturę. Pewnie nikt Ci tego nie powiedział, ale to właśnie dzięki „błędom” ludzie się uczą i odkrywają świat. Więc choć przyzwyczajono Cię do tego, że za błąd dostawałeś w szkole złą ocenę, albo wrzask w domu tudzież lanie, to nie bój się myśleć i działać inaczej niż wszyscy. Nawet jeśli Ci się nie uda, to dopóki nie spróbujesz, nie będziesz tego wiedzieć. Obserwuj i ucz się od tych, którzy odnieśli w życiu to, co uważasz, za sukces. I nie słuchaj tych, którzy próbują Ci wmówić, że coś jest niemożliwe.

Jesteś człowiekiem i jesteś wartością samą w sobie
Z każdej strony od lat atakują Cię komunikaty jak powinieneś wyglądać, jak się zachowywać, kim być, a kim nie. Twoi rodzice też nie wspierają Cię w tym za bardzo, stawiając przed Tobą wymagania i oczekiwania, którym często nie możesz i nie chcesz sprostać. To co czujesz i myślisz, jeśli nie krzywdzi nikogo, jest ok. To jaki jesteś i jak się zachowujesz, jeśli nie krzywdzi nikogo, jest ok. To, o czym marzysz i czego chcesz dla siebie, jeśli nie krzywdzi nikogo, jest ok. Ty jesteś ok. Zapamiętaj to, bo

Jesteś człowiekiem i zasługujesz na to, aby cię kochać, takim jakim jesteś.

Na miłość wcale nie trzeba zasłużyć. Nic, co zrobisz, nie sprawi, że ktoś będzie Cię bardziej kochał. Bo prawdziwa miłość jest bezwarunkowa. No właściwie ma jeden warunek. Jeden jedyny.

Szacunek.

Wybacz dziś mi i wszystkim dorosłym, którzy się mylili. Którzy cię krzywdzili, ranili i nie otaczali taką opieką i bezpieczeństwem, abyś mógł rosnąć i kwitnąć jak najpiękniejszy kwiat na świecie.
Jesteś takim kwiatem. Jesteś gwiazdą. Twoje istnienie jest bezcenne. Bądź szczęśliwy. Nie bój się marzyć. Naprawdę uwierz mi i nie bój się marzyć. Nie bój się wyjść poza schemat. Nie bądź jak każdy, tylko dlatego, że to najłatwiejsze.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *