Kaśka, Kryśka, ja pas! Wiadro pomyj, ej!

„Wrócę, gdy się skończy bal” śpiewa. „To nie jest ukłon, choć pochylam kark (…) Kurczowo chwytam się braw. Jestem obiektem co staje się, gdy wzrokiem omiecie go tłum.”

Czytam „sprzedała się”. To i tak jedne z delikatniejszych okresleń Kaśki za to, że pozwoliła sobie wystapić w reklamie. Wartości tych reklam, ich artyzmu itp, oceniać nie będę, bo brakuje mi kompetencji. Jako socjolog bez dyplomu chcę powiedzieć tylko, że od kilku dni przeżywam szok, czytając opinie o Nosowskiej. „Zdradziła swoje wartości”. Czy rzeczywiście?

Polacy uwielbiają nadawać innym cechy, których ci niekoniecznie chcą mieć. Właściwie to moi rodacy nikogo nie pytają o zdanie, ale oceny wystawiają co chwilę. „Gilotynowanie jest już planach, wnet się stanie”. Stało się, poćwiartowali ją za hery, żarcie i inne firmy. Żal, że nie wystąpiła w reklamie loreala, to by rozmawiali o tym, że zamiast zmarszczek powinna reklamować krem na hemoroidy. Wiecznie niezadowoleni, nigdy nie zaspokojeni, wiecznie oceniający, wartościujący, krytykujący. NIESZCZĘŚLIWI.

„Ja to bym nigdy się tak nie sprzedał”

Już widzę jak odmawiacie „200 koła* na reklamę? a w życiu, panie, ja mam ważniejsze wartości w życiu niż mamona!” Rzuć pierwszy krytykujący, czym chcesz, króty szczerze byś odrzucił z miejsca propozycję wystąpienia w reklamie. Zresztą to mnie bardzo śmieszy, bo oceniamy „nie miała prawa wystąpić w reklamie” tylko tych, krótym sami przypisaliśmy wartości, które WEDŁUG NAS powinny te osoby sobą reprezentować.

Tyszkiewicz? Arystokratka, jak może reklamować pasztety.

Twardoch? Pisarz, jakie kur*a samochody mu w głowie?

Nosowska? Wartości pokolenia! Jaki kapitalistyczny bank ją kupił?!

„My za ciebie sobie żyły wypruwamy, a ty się nam tak odwdzięczasz?” Tak Kasiu, tak właśnie ci część społeczeństwa dziś śpiewa. Bo przecież jakim prawem dla własnego wydzimisie wystąpiłaś sobie w reklamie? Bo chciałaś? Jak mołgaś? „Masz pięć minut i przestań sie mazać.”

Biedne te moje społeczeństwo, chciałabym Was ukochać jak matka, ale widzicie, Kaśka i to zauważyła.

„na osi czasu drepczę
mam za plecami ciebie
powtórzysz mnie jak echo
znajdziesz w bliźniaczym geście”

To co robicie i mówicie, to nie są słowa Kaśki, tylko wasze własne PRZEKONANIA. Do jej słów, które śpiewała dopisaliście sami wartości, które według was są spójne z waszym wyobrażeniem o jej osobie. Bo przecież się nie wychylała, bo przecież w tych czarnych ubraniach, bo przecież alternatywa a nie pop, bo przecież łódstok, a nie ołpener i ramówka w tefałenie. Sami jej to zrobiliście. Wasze słowa pokazują, jak bardzo cierpią wasze przekonania. Może czas nad nimi popracować?

Kaśka nic Wam nie zrobiła. Wy sami sobie to zrobiliście.

*Nie wiem, czy Kaśka dostała 200 koła za kampanię, ale życzę jej tego, aby wzbogaciła się na tym ile wlezie

*prawie wszystkie cytowane teksty należą do Kaśki, albo życzliwych komentujących na fejsie i innych serwisach

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *